Identyfikacja wizualna luksusowej marki świec zapachowych. Granat, antyczne złoto i kremowa kość słoniowa w jednym konsekwentnym systemie.
Logotyp w finalnej formie. Klasyczny serif, konstrukcja oparta o złoty podział. Trzy wersje: kremowa, kość słoniowa, monochromatyczna na granacie. Każda przygotowana do innego nośnika.
Moodboard z palety. Próbki materiałów, fragment papeterii, świeca z brandingiem, gold matches. Tutaj zapadły wszystkie decyzje o tonie, fakturze i temperaturze barwowej.
Akcydensy. Papeteria w kremie i granacie, wizytówki ze złotym tłoczeniem, koperta z lakową pieczęcią z monogramem. Komplet pod kontakt z klientem, B2B i dziennikarzami.
Hero produktowy. Granatowy słoik, złoty monogram tłoczony na środku, płomień jako jedyne światło. Tak Lumina wygląda w kampanii i na pierwszym ujęciu sklepu online.
Opakowanie prezentowe. Sztywne pudełko z magnesem, granat matowy, tłoczenie złotem, kremowa bibułka, złota wstążka. Doświadczenie unboxingu zaprojektowane jako część produktu.
Koncepcja butiku. Granatowe arkady ze świecami z jednej strony, barokowe lustro w złotej ramie z drugiej. Mosiężne kinkiety, marmurowa kolumna, brązowa rzeźba. Przestrzeń zaprojektowana jak gabinet kolekcjonera, nie jak sklep.
Sklep online, strona główna. Oversize serif LUMINA na granacie, jedno zdjęcie produktowe, dużo powietrza, złoty akcent w linii rule. Bardziej magazyn niż sklep, świadomie.
Sklep mobilny. Vertical layout, hero z płomieniem, jeden CTA na ekran. Doświadczenie jak przeglądanie luksusowego magazynu, nie jak typowy sklep e-commerce.
Torba i opakowanie zewnętrzne. Granat matowy, tłoczenie złotem, złote sznurkowe rączki, złota wstążka na pudełku. Marka widoczna w drodze z butiku do domu klienta.
Detal wykończenia. Tłoczenie złotem na matowym granacie, faktura widoczna w bocznym świetle. Tu zamyka się cała opowieść o jakości, której nie da się oszukać w sklepie online.
Wcześniej Lumina ginęła wśród innych marek świec. Granatowy słoik z tłoczonym monogramem to teraz znak rozpoznawczy, który działa nawet bez pełnego logotypu. Klient widzi kolor i fakturę, zanim przeczyta nazwę.
Cały system został zbudowany tak, żeby świeca Luminy stała na półce obok Diptyque, Jo Malone i Maison Margiela bez kompleksów. Ten sam rytm kolorystyczny, ta sama waga typografii, ta sama jakość druku i wykończenia.
Granat z opakowania trafił na ścianę butiku, na torbę prezentową, na tło sklepu online. Klient, który zobaczył produkt na Instagramie, wchodzi do butiku i poznaje tę samą paletę z marszu. Bez przerwy, bez zaskoczenia.
Logotyp to klasyczny serif (Cormorant Garamond w finalnej wersji), litery o nieco zwężonej szerokości, postawione na siatce złotego podziału. Monogram „L” pełni rolę pieczęci. Pojawia się tam, gdzie pełny wordmark byłby za bardzo, na świecy, na pieczęci lakowej, na bibułce. Te dwa znaki działają w parze, nie konkurują.
Reszta języka wizualnego to faktury. Tłoczenie złotem na granacie, kremowy papier ręcznie czerpany, mosiężne detale w fotografii. Zero ozdobników, zero gradientów, zero efektów. Cały luksus zamknięty w wyborze materiału i sposobie wykończenia. Marka zachowuje się jak dobrze wydana książka: oszczędna na okładce, bogata w środku.